Shop Mobile More Submit  Join Login
About Digital Art / Student WerkaFemale/Poland Recent Activity
Deviant for 6 Years
Needs Core Membership
Statistics 263 Deviations 2,746 Comments 11,667 Pageviews
×

Newest Deviations

Favourites

Activity


Z okazji, że dzisiejszego dnia miałam tylko jedne zajęcia rano, to ogarnęłam całą robotę, którą powinnam dziś zrobić i stwierdziłam, że walnę sobie żurnala, a co tam! Przynajmniej poćwiczę pisanie, przyda się do licencjatu :DD

Jako, że poprzedniego żurnala pisałam chyba jeszcze na poprzednią sesję, czyli pół roku temu, to napiszę trochę cóż się ze mną dzieje. Może nie zanudzę :>

Ha, zacznę od tego co było. Otóż II rok na ODKiSiu był przewalony. Strasznie dużo zajęć, mi się jeszcze ubzdurało pracować tuż przed sesją zimową i byłam jak trup. No ale to rok temu. Było, minęło. Sesję zimową zdałam bez poprawek(Dzięki Ci Panie Boże!), potem przyszedł kolejny okres, też ciężki, ale już spokojniejszy. I znowu kolejna sesja, którą też udało się zdać bez poprawek(I znów dziękuję całym Niebiosom!) Nie żebym samymi sesjami i uczelnią żyła, ale to są po prostu takie duże wydarzenia, które jednak dużo znaczą :P W wolnych chwilach ogarniałam Kawalerię na FB i inne kawaleryjskie rzeczy, choć to też nie jest proste zadanie, mimo, że to moja wielka pasja. I bardzo, bardzo czekałam na wakacje, bo już miałam dość wszystkiego i chciałam odpocząć. I przyszedł tej błogosławiony koniec czerwca i wolne. Pojechałam na działkę, na całe 2 miesiące. Zacnie było! Wychowałam kurkę od małego, gdyż kwoka ją dziobała i nie chciała przyjąć. "Pipi" bo tak ją nazwaliśmy biegała za mną przez miesiąc i piszczała jak szalona gdy ją się samą zostawiło. Chociaż po jakimś czasie zaprzyjaźniła się z psem i nawet spała sobie na jego głowie. Teraz już jest wielką kurą i powinna zacząć nosić jajka :DD Mamuśka ją wyprowadziła do kur, bo spała w garażu, ale jak pojechałam na święta i się skapnęła, to zaczęła wylatywać i siedzieć sobie pod oknem, takie kochane zwierze. Poza tym rozbijałam się wieczorami rowerem po najbliższej okolicy, urwałam 2 szprychy w tylnym kole, ale było warto! :D W ogóle odkryłam, że jazda rowerem to jest błogosławieństwo Boże i mam kolejną pasję przez to! Planuję pojechać na Piróg po obronie, tj. 70 km od granicy Wawy. Jak na pierwszą większą trasę - idealnie. Wcześniej w ramach treningu będę się po krótszych trasach rozbijać (do 50km). A jeszcze dodam, że rozkręcanie roweru, czyszczenie, składanie itd. to też jest przednia zabawa i też się zacznę w tym paprać! Na koniec o wakacjach: pokazały mi jedną, cholernie ważną rzecz w życiu - że nie chcę mieszkać w mieście. Że dla mnie jest przeznaczone życie w przestrzeni, z nutą wolności, z kurami biegającymi pod nogami i psem ujadającym pod bramą. Cisza, spokój i las. Na razie tego nie zrealizuję, ale - mam cel w życiu! :DD
Wakacje zasadniczo skończyły się dla mnie tym razem we wrześniu, bo miałam praktyki w NIDzie. Całkiem miło było. Ale we wrześniu i tak czekałam tylko na Łomianki! (Rekonstrukcję) 19 września chciałam jechać do Kiełpina, zapalić Jazłowiakom świeczkę na cmentarzu w Kiełpinie, ale się paskudnie rozchorowałam. Zostałam więc ten dzień dłużej w domu, ale 20 już pojechałam do Łomianek:D Rekonstrukcja zresztą zacna była a i wtedy poszłam na cmentarz wojenny.
No i przyszedł październik. Właściwie do końca listopada to niestety ale bardziej egzystowałam, niż żyłam więc nie ma o czym pisać. Początek adwentu bardzo podniósł mnie na duchu i jakoś dalej tak leci :D Zaczęłam ogarniać licencjat, notatki i wszystko inne. Jeszcze z weselszych informacji - dostałam stypendium rektorskie(Chwała Tobie Boże, bez Twojej pomocy to byłby klops!), więc mam pieniędzorki żeby zbierać na prawko, na podrasowanie roweru itd. Może się nie rozpadnie jak będę jechać te 70km na działkę :D 

Obecny rok akademicki to heheszki w porównaniu do poprzedniego. W tej sesji mamy tylko 4 egzaminy. Wcześniej było po 10-12. Zajęć też jest strasznie mało, ale rzetelne szukanie materiału do licencjatu i pisanie tegoż licencjatu pochłania od cholery i ciut ciut czasu. W ogóle obrałam sobie za temat "Prawne i konserwatorskie aspekty ochrony koszar kawalerii na przykładzie koszar 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej w Płocku". Trochę mnie szlak trafia, bo koszary są zupełnie dziewiczym i nieopracowanym tematem i sama muszę poogarniać ogromną ilość rzeczy - najgorsze to jest przy szukaniu materiału i składaniu - bo ogólnie, takie tematy są najlepsze i najbardziej twórcze i najlepsze ocenki można zgarnąć. Teraz czeka mnie "tour de bibliothèque" i można pisać na dobre. Na razie mam 3 strony tekstu, ale wszystko w swoim czasie :D Poza tym, muszę tutaj zaznaczyć, że wybranie kawaleryjskiego tematu to tylko motywator, bo człowiek porusza się w ukochanych tematach i idzie o wiele lżej.

Zasadniczo będę już kończyć, bo już 20, a kabarety się same nie obejrzą! A ostatnio sporo fajnych było! Dziś już gardło ze śmiechu zdarłam na "Śląskiej Kuchni" Kabaretu Młodych Panów.
Za jakiś czas może coś dodam do galerii, bo rysuje się Wieniawa i jeszcze jedna rzecz się rysuje. Powoli, ale do przodu :P Przeto jeśli chcecie, to zaglądajcie. 

Pozdrawiam wszystkich 
Werka 
  
Wungiel! by Werkau
Wungiel!
Wungiel! Odkąd zaczęłam oglądać Kabaret Młodych Panów to zamiast normalnie po polsku mówić węgiel, to mówię wungiel :D 
Na urodziny siostra moja podarowała mi komplecik do maziania węglem. Bardzo się z niego cieszę, choć węglem malować nie potrafię, co widać na wyżej załączonym obrazku :D  
Mam nadzieję, że to jednak tylko trudne początki i może kiedyś posiądę tę szlachetną umiejętność. Na razie i tak czasu żeby przysiąść do tego będzie mniej, bo licencjat D: 

Na razie tyle pierdół moich, mam jeszcze w zanadrzu studium "Adriana" wz.15 i sikorkę na słoneczniku, ale to jeszcze nieskończone, więc kiedy wrzucę to chyba tylko sam Pan Bóg wie :D 
Loading...

deviantID

Werkau's Profile Picture
Werkau
Werka
Artist | Student | Digital Art
Poland
"Nie można czekać na natchnienie, trzeba gonić je z kijem" jakież to piękne

Tak uśmiecha się tylko Domogarow!



Hey,

I'm Weronika, for friends Werka, Wer, Werkau or Wera :D
I'm crazy Polish girl! I love horse, cavalry, army, military, Hubal, Domogarow, biology, history, drawings, Photoshop, my job and a lot of other things ;D
I hope that my pictrues will show you Polish History!
Interests
Z okazji, że dzisiejszego dnia miałam tylko jedne zajęcia rano, to ogarnęłam całą robotę, którą powinnam dziś zrobić i stwierdziłam, że walnę sobie żurnala, a co tam! Przynajmniej poćwiczę pisanie, przyda się do licencjatu :DD

Jako, że poprzedniego żurnala pisałam chyba jeszcze na poprzednią sesję, czyli pół roku temu, to napiszę trochę cóż się ze mną dzieje. Może nie zanudzę :>

Ha, zacznę od tego co było. Otóż II rok na ODKiSiu był przewalony. Strasznie dużo zajęć, mi się jeszcze ubzdurało pracować tuż przed sesją zimową i byłam jak trup. No ale to rok temu. Było, minęło. Sesję zimową zdałam bez poprawek(Dzięki Ci Panie Boże!), potem przyszedł kolejny okres, też ciężki, ale już spokojniejszy. I znowu kolejna sesja, którą też udało się zdać bez poprawek(I znów dziękuję całym Niebiosom!) Nie żebym samymi sesjami i uczelnią żyła, ale to są po prostu takie duże wydarzenia, które jednak dużo znaczą :P W wolnych chwilach ogarniałam Kawalerię na FB i inne kawaleryjskie rzeczy, choć to też nie jest proste zadanie, mimo, że to moja wielka pasja. I bardzo, bardzo czekałam na wakacje, bo już miałam dość wszystkiego i chciałam odpocząć. I przyszedł tej błogosławiony koniec czerwca i wolne. Pojechałam na działkę, na całe 2 miesiące. Zacnie było! Wychowałam kurkę od małego, gdyż kwoka ją dziobała i nie chciała przyjąć. "Pipi" bo tak ją nazwaliśmy biegała za mną przez miesiąc i piszczała jak szalona gdy ją się samą zostawiło. Chociaż po jakimś czasie zaprzyjaźniła się z psem i nawet spała sobie na jego głowie. Teraz już jest wielką kurą i powinna zacząć nosić jajka :DD Mamuśka ją wyprowadziła do kur, bo spała w garażu, ale jak pojechałam na święta i się skapnęła, to zaczęła wylatywać i siedzieć sobie pod oknem, takie kochane zwierze. Poza tym rozbijałam się wieczorami rowerem po najbliższej okolicy, urwałam 2 szprychy w tylnym kole, ale było warto! :D W ogóle odkryłam, że jazda rowerem to jest błogosławieństwo Boże i mam kolejną pasję przez to! Planuję pojechać na Piróg po obronie, tj. 70 km od granicy Wawy. Jak na pierwszą większą trasę - idealnie. Wcześniej w ramach treningu będę się po krótszych trasach rozbijać (do 50km). A jeszcze dodam, że rozkręcanie roweru, czyszczenie, składanie itd. to też jest przednia zabawa i też się zacznę w tym paprać! Na koniec o wakacjach: pokazały mi jedną, cholernie ważną rzecz w życiu - że nie chcę mieszkać w mieście. Że dla mnie jest przeznaczone życie w przestrzeni, z nutą wolności, z kurami biegającymi pod nogami i psem ujadającym pod bramą. Cisza, spokój i las. Na razie tego nie zrealizuję, ale - mam cel w życiu! :DD
Wakacje zasadniczo skończyły się dla mnie tym razem we wrześniu, bo miałam praktyki w NIDzie. Całkiem miło było. Ale we wrześniu i tak czekałam tylko na Łomianki! (Rekonstrukcję) 19 września chciałam jechać do Kiełpina, zapalić Jazłowiakom świeczkę na cmentarzu w Kiełpinie, ale się paskudnie rozchorowałam. Zostałam więc ten dzień dłużej w domu, ale 20 już pojechałam do Łomianek:D Rekonstrukcja zresztą zacna była a i wtedy poszłam na cmentarz wojenny.
No i przyszedł październik. Właściwie do końca listopada to niestety ale bardziej egzystowałam, niż żyłam więc nie ma o czym pisać. Początek adwentu bardzo podniósł mnie na duchu i jakoś dalej tak leci :D Zaczęłam ogarniać licencjat, notatki i wszystko inne. Jeszcze z weselszych informacji - dostałam stypendium rektorskie(Chwała Tobie Boże, bez Twojej pomocy to byłby klops!), więc mam pieniędzorki żeby zbierać na prawko, na podrasowanie roweru itd. Może się nie rozpadnie jak będę jechać te 70km na działkę :D 

Obecny rok akademicki to heheszki w porównaniu do poprzedniego. W tej sesji mamy tylko 4 egzaminy. Wcześniej było po 10-12. Zajęć też jest strasznie mało, ale rzetelne szukanie materiału do licencjatu i pisanie tegoż licencjatu pochłania od cholery i ciut ciut czasu. W ogóle obrałam sobie za temat "Prawne i konserwatorskie aspekty ochrony koszar kawalerii na przykładzie koszar 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej w Płocku". Trochę mnie szlak trafia, bo koszary są zupełnie dziewiczym i nieopracowanym tematem i sama muszę poogarniać ogromną ilość rzeczy - najgorsze to jest przy szukaniu materiału i składaniu - bo ogólnie, takie tematy są najlepsze i najbardziej twórcze i najlepsze ocenki można zgarnąć. Teraz czeka mnie "tour de bibliothèque" i można pisać na dobre. Na razie mam 3 strony tekstu, ale wszystko w swoim czasie :D Poza tym, muszę tutaj zaznaczyć, że wybranie kawaleryjskiego tematu to tylko motywator, bo człowiek porusza się w ukochanych tematach i idzie o wiele lżej.

Zasadniczo będę już kończyć, bo już 20, a kabarety się same nie obejrzą! A ostatnio sporo fajnych było! Dziś już gardło ze śmiechu zdarłam na "Śląskiej Kuchni" Kabaretu Młodych Panów.
Za jakiś czas może coś dodam do galerii, bo rysuje się Wieniawa i jeszcze jedna rzecz się rysuje. Powoli, ale do przodu :P Przeto jeśli chcecie, to zaglądajcie. 

Pozdrawiam wszystkich 
Werka 
  

AdCast - Ads from the Community

×

Comments


Add a Comment:
 
:iconugiel:
ugiel Featured By Owner Edited Dec 10, 2015  Hobbyist Writer
Najlepszego! :) Rzadko tu bywam, ale naprawdę lubię niejedno z twoich dzieł ;) Trzymaj się w zdrowiu i cieple!
Reply
:iconwerkau:
Werkau Featured By Owner Dec 11, 2015  Student Digital Artist
Serdecznie dziękuję! Zwłaszcza, że nie tylko Ty tu rzadko bywasz, ale i ja rzadko wrzucam cokolwiek :D Jeszcze raz dziękuję! 
Reply
:iconmichulec3:
Michulec3 Featured By Owner Dec 10, 2014
Najlepszego Weronika ;) wesołych świąt, szczęśliwego nowego roku!
Reply
:iconwerkau:
Werkau Featured By Owner Dec 11, 2014  Student Digital Artist
A dziękuję, dziękuję ! ^^
Reply
:iconugiel:
ugiel Featured By Owner Dec 10, 2014  Hobbyist Writer
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, droga kawalerzystko :)
Reply
:iconwerkau:
Werkau Featured By Owner Dec 10, 2014  Student Digital Artist
A dziękuję Ci bardzo! ^^
Reply
:iconelandiela:
Elandiela Featured By Owner Nov 28, 2014  Hobbyist
Dzięki Ci za +fav. Tight Hug 
Reply
:iconwerkau:
Werkau Featured By Owner Nov 28, 2014  Student Digital Artist
Nie ma problemu! Bardzo lubię Kielce, to w końcu w najmagiczniejszych Górach w Polsce, zasługują na fava ^^
Reply
:iconelandiela:
Elandiela Featured By Owner Nov 29, 2014  Hobbyist
A nie powiem, można tu znaleźć wyjątkowe krajobrazy; a góry same w sobie są piękne. ^^
Reply
:iconwerkau:
Werkau Featured By Owner Dec 1, 2014  Student Digital Artist
Dla mnie całe Świętokrzyskie jest cudowne, to tam gdy byłam dzieciakiem spędzałam każde wakacje i bardzo, bardzo w sercu mi się wryło to wszystko:) 
Reply
(1 Reply)
Add a Comment: